Serengeti Sunset, Yankee Candle, kilka odpowiedzi na kilka pytań



Trzeci filar afrykańskiej serii od Yankee Candle, genialna propozycja dla osób z krótkimi rzęsami i bez grzywki. Dlaczego zapach przeznaczony jest akurat dla tych odbiorców?
Dlatego, że ma bardzo słabą siłę rażenia i trzeba naprawdę nachylić się blisko nad kominkiem, aby cokolwiek poczuć. Także posiadacze grzywek i długich rzęs ryzykują poważnie w kontakcie z tym woskiem. Jeżeli lubisz dreszczyk emocji, podobny do podziwiania wieczornego nieba na sawannie, w towarzystwie głodnych lwów, to polecam. Jeżeli wolisz zachować swoją fryzurę w stanie nienaruszonym, zostaje Ci przeczytanie moich refleksji, zebranych z tak wielkim poświęceniem. Serengeti Sunset jest zapachem cytrusowym, ale nie ma w nim nic z owocowego banału. W tle wyczuwamy bowiem trochę ambry, a nawet trochę dymnych nut. Naprawdę jest przyjemnie, tylko bardzo delikatnie. Trochę szkoda.

Żeby nadać wpisowi nieco kolorytu, postanowiłyśmy połączyć go z odpowiedziami na pytania skierowane do nas w ramach zabawy LBA. Bardzo dziękujemy Angelice (blog TUTAJ) oraz Nie Bieskiej (blog TUTAJ) za nominacje. Jest nam niezmiernie miło, dziękujemy :) Szczerze mówiąc jestem trochę przestraszona, bo prywatnie jestem koszmarnie nudną osobą, z koszmarnym poczuciem humoru (tzn. moje poczucie humoru jest ogromne, tylko nikt go nie rozumie), ale mając wsparcie w Oli, z nadzieją, że Was nie zanudzimy, zaczynamy:
1. Bez czego nigdy nie ruszasz się z domu?
D: Hmmm, chciałabym napisać, że nie ruszam się z domu bez szofera, diamentowej kolii i szpilek od Louboutin'a, ale wypadałoby się trzymać prawdy, więc niech to będzie telefon.

2. Jaka jest twoja ulubiona trutka (kawa, alkohol, papierosy, siłownia)?

O: Oj jest ich trochę. Na szczęście nie są to chyba trutki z tych najbardziej niezdrowych - papierosy już od kilku ładnych lat zero, kawy bardzo mało i to tylko jakieś "siuśki" w stylu Nescafe 3 w jednym, i to tylko w biurze, alkohol rzadko. Za to uwielbiam: czekoladę pod każdą postacią i ogólnie słodycze, Yankee Candle, perfumy, herbatki owocowe pod każdą postacią - im bardziej śladowe ilości właściwej herbaty, tym lepiej, od czasu do czasu bardzo głupie programy telewizyjne, których tytuły nawet wstyd przytaczać, pudelek.pl, no i kryminały w książkowej i filmowej postaci. O, plus jeszcze od czasu do czasu japońskie horrory, po których nie mogę spać i zawsze dochodzę do wniosku "po cholerę ja to oglądam".

3. Czy jesteś nocnym markiem czy raczej wstajesz z kurami?

O: Ze względu na tryb pracy, osławiony "from 9 to 5", można powiedzieć że wstaję może nie z kurami, ale na pewno z kotami :)


4. Czy wierzysz w duchy?

O: No jasne. 

5. Czy uprawiasz jakiś sport? A może lubisz oglądać mecze?

O: Ostatnio w tematach sportowych trochę się zapuściłam, ale zdarza mi się pójść na siłownię czy poćwiczyć jogę. Oglądać lubię przeróżne sporty: curling, snooker, psie agility (!), piłkę nożną (jakieś takie bardziej dynamiczne mecze), no ogólnie - tak - lubię oglądać :)

6. Na jaki kolor najchętniej pomalowałabyś ściany w sypialni?

O: Białe ściany forever. Poniżej wycinek z sypialni.



P.S. Poza tym białe ściany najlepiej komponują się z dziełami sztuki - poniżej kolejny wycinek, w roli głównej dzieła sztuki nowoczesnej (autorstwa mojej 3 - letniej siostrzenicy, zgadnijcie, który to mój portret :) )



7. Czy oglądasz bajki?

O: Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że wychowałam się na Disney'u. Teraz z bajek oglądam głównie Blok Ekipę ...



8. Czy piszesz listy (papierowe) lub wysyłasz kartki z wakacji pocztą? - korespondencja z urzędami się nie liczy!

D: Swojego czasu pan listonosz powiedział mi, że otrzymuje najwięcej listów w gminie (gmina mała, ale zawsze warto pochwalić się rekordem) i nie była to korespondencja urzędowa. Po prostu uwielbiałam pisać listy i miałam przyjaciółki, które podzielały moją pasję. Dzisiaj już zdecydowanie mniej, ale kartki z wakacji wysyłam.

9. Czy kiedyś się zgubiłaś? Ale tak serio.

D: Tak, milion razy, cierpię na nieuleczalny debilizm topograficzny. Najweselej było chyba, gdy pomyliłam linie autobusowe i wysiadłam wieczorem w filadelfijskich slumsach. Klimacik tamtego miejsca oddaje zdjęcie poniżej, brakuje jeszcze cadillaca ze śladami po kulach na masce. Wtedy uświadomiłam sobie też, że język angielski ma również takie oblicze, którego w ogóle nie znam. P.S: fotka z netu, wtedy nie byłam w nastroju na sesję.




10. Czy masz tatuaż/tatuaże? Co o nich sądzisz?

D: Nie mam, ale uważam, że te dobre to prawdziwe dzieła sztuki.

11. Za kogo byś się przebrała na Bal Przebierańców? - nie wykręcaj się, że na takie nie chodzisz :)

D: Za kota syjamskiego ;) Na zdjęciu moja Kicia, za młodu (tak, dobrze myślicie, kocia obsesja jest u nas rodzinna)




I teraz drugi zestaw pytań:

1. Jaka jest dla Ciebie idealna letnia temperatura?

O: Jestem za strefą umiarkowaną, umiarkowanymi temperaturami, ogólnie umiarkowaniem ;) To chyba 20 stopni będzie okej?

2. Jeśli opalanie, to gdzie? Na nadmorskiej plaży, nad jeziorem, w ogrodzie czy na balkonie?

O: Opalam się "na robotnika" (twarz, szyja, ręce poniżej rękawków). Głównie idąc chodnikami.

3. Ulubiony look na lato?


O: Look na lato? Błękitne niebo, słońce i paralotnia.

4. Ulubiony letni napój?

D: Woda mineralna z lodem i cytryną.

5. Wakacje w kraju czy za granicą?

D: Moje wymarzone wakacje, to zdecydowanie muzealne klimaty. Chciałabym odwiedzić Prado, Luwr, Ermitaż. Ale wersja kocyk na łące za domem, też mi odpowiada.

6. Obowiązkowy gadżet na wakacje?

D: Aparat fotograficzny :)


7. Letnie wakacje vs. zimowe ferie?

D: Każda pora roku ma swój urok. Ciężko mi wybrać, zima jest piękna, a lato ciepłe ;) Na zdjęciu zimowy spacerek z moimi pieskami, one kochały zimę.





8. Gdzie spędzisz wakacje w tym roku?

D: Tego jeszcze nie wiem :)

9. Jakie pamiątki najchętniej przywozisz z wakacji?

O: Foty, foty i jeszcze raz foty to według mnie najlepsze pamiątki, przy czym lubię fotografować niekoniecznie te główne turystyczne atrakcje, tylko jakieś takie drobne ciekawostki. Na przykład poniżej, z Abu Dhabi, pomysłowe rozwiązanie jak zrobić, żeby kokosy (orzeszki?) nie spadały turystom na głowy.



10. Ulubiony smak lodów?

O: ZJEDZ JE WSZYSTKIE

11. Wakacje nad morzem, w górach czy nad jeziorem?

O: Wakacje. Gdziekolwiek.

Dziękujemy raz jeszcze za Waszą uwagę. Nie nominujemy ze swojej strony konkretnych blogów, ponieważ musiałybyśmy nominować po prostu wszystkich Was :) Ale pozwolimy sobie zadać Wam dwa pytania:

D: Jakie perfumy darzysz największym sentymentem i dlaczego? Moje to Tresor od Lancome'a, dlaczego, napiszę niebawem, w osobnym wpisie.

O: Czy jest takie coś, co według Was ma przepiękny zapach, a jeszcze żadne perfumy/świece, z którymi się spotkałyście/spotkaliście, tego zapachu nie oddały tak jak należy? Ja mam takie coś - truskawki. Wielu próbowało, wszyscy polegli, ostatnio najbliżej wg mnie był pewien producent antybakteryjnego żelu do rąk.

51 komentarzy:

  1. Nie wiem czy mam sentyment do perfum, ale najwięcej wspomnień mam z Outspoken z Avonu :D Kojarzy mi się z czasami gimnazjum :) A co do oddania zapachów - hmmm, myślę że większość kompozycji zapachowych nie odpowiada dokładnie pierwowzorom, ale nie przychodzi mi nic konkretnego na myśl :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, świetne odpowiedzi, zwłaszcza na pierwsze pytanie, na które też chętnie bym tak odpowiedziała... co z tego, że nie miałoby to nic wspólnego z prawdą. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo ciekawego się o Tobie dowiedziałam :) Ja też wstaję dość wcześnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też mam talent do gubienia się :D i też wsiadłam w autobus w złą stronę, ale to był piątek trzynastego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek trzynastego to usprawiedliwione...

      Usuń
  5. Zgadzam się, że fotki to najlepsze pamiątki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, opalanie na robotnika było the best :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach idealny dla mnie, mam krótkie rzęsy i nie mam grzywki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ten zapach taki delikatny..mhm..na 100% go nie kupie bo to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. no ładnie a ja mojego męża gonie z tą Blok Ekipą :) chyba zacznę z nim oglądac:) dobre to jest ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! :) No cóż, muszę przyznać, że to bardziej "męskie" klimaty - humor raczej absurdalno - rynsztokowy, dla fanów gatunku :) Ale spokojnie - odcinki są krótkie i wychodzą rzadko :D

      Usuń
    2. mój maż jeden po kilka razy ogląda

      Usuń
    3. haha no tak, niektóre przyznam, że też zdarzyło mi się obejrzeć hm... powiedzmy więcej niż raz ;)

      Usuń
  10. No tak trzeba mieć zawsze przy sobie aparat, nigdy nei wiadomo co ciekawego zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale szczerze, to ja kiedy trzeba nie mam:)

      Usuń
  11. O tym delikatnym zapachu słyszę już nie po raz pierwszy. Dużo osób się skarży na fakt, że są słabe i praktycznie ich nie czuć. Szkoda, bo kolekcja naprawdę ciekawa. A co do żartów, to chyba lepiej mieć poczucie humoru oparte na inteligencji (ot, taka drobna selekcja ;p), niż nie rozumieć żartów wcale. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie serengeti sunset to zapach fanty - w ogóle mnie nie porwał, zaryzykuję nawet, że mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy długie rzęsy i grzywkę niestety xD
    Co do portretów to uważamy, że każdy jest "Tobą" z innej perspektywy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tak naprawdę ja to ten z lewej, a dwa pozostałe to portrety moich kotów :)

      Usuń
  14. Kochana na robotnika to jeszxze obłędnie brązowy tors:).
    Perfumy ? Black Orchid. Tom Ford. Sa takie... no męski zapach dla kobiety i Habanita Mollinarda, ktora jedzie zgniłym listowiem i kulkami na mole a ja ją kocham!
    Zapach niemozebny do odtworzenia to ja znam. Tu taki pan Kazio... - tylko to nie z kategorii "piekny". A tak... Hmm...jest taki zapach, ktory czuję w przełomowych chwilach mojego zycia- dziwna sprawa ale zawsze sie pojawia - z tym ze lud wokół go nie czuje. Cos pomiędzy bzem, jaśminem, oceanem ... Nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Habanita to moja absolutna miłość, lubię zwłaszcza w wersji edt:) A na BO choruję:) Bez, jaśmin, ocean? dałaś mi do myślenia.

      Usuń
    2. Och! Jesteś pierwszą osoba, którą znam i która TO też czuje! No tak... Maroussia też Ci się podobała:)

      Usuń
    3. Mam Marussię, bardzo lubię, powiem Ci więcej, zapragnęłam więcej rosyjskich perfum, staram się teraz intensywnie zdobyć parę zapachów firmy Novaya Zarya. Pan, który ma mi je przywieść był bardzo zdziwiony, bo twierdzi, że ich wody kolońskie pije się w bramach (a ja się napaliłam jeszcze bardziej oczywiście) ;)

      Usuń
  15. nie posiadam grzywki , ale dość długo byłam jej posidaczka

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach nie dla mnie, ja lubię takie mega mocne, na granicy bólu głowy od nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też czasem mam na takie ochotę, ale nie w te upały :(

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. bardzo ładny kolor i też do wszystkiego pasuje ;]

      Usuń
  18. Swietne odpowiedzi, momentami az myślałam 'to chyba o mnie!' :D

    OdpowiedzUsuń
  19. muzealne wakacje to także coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rok temu kupiłam go w jakimś małym sklepiku na mieście za 10 zł :D

      Usuń
  20. No to przepadłam, grzywkę zawsze można upiąć, ale rzęsy... no będą skrócone ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie podobnie z kocią obsesją rodzinną :D Ja mam czwórkę, która macha łapkami do Twoich pyszczków <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiamy Twoją wesołą gromadkę :) Właśnie kupiłam kotom już drugi kliker (pierwszy mi gdzieś zgubiły) i rozpoczynamy trening klikerowo - smakołykowy ! :) Koty ponoć też da się szkolić, chcę się przekonać ;)

      Usuń
  22. He he, ja też zazwyczaj opalam się ''na robotnika'' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) potem te mleczno - białe nogi.... ;)

      Usuń
  23. Uwielbiam koty, ale uwielbiam też długo spać, niestety to ze sobą nie współgra :D Miałam kiedyś jednego małego "oszołoma", który ze mną mieszkał tydzień, bo miałam blisko do weterynarza, a musiał przyjmować zastrzyki codziennie. Myślałam, że z nim oszaleję :D Całe dnie spał jak aniołek, zero ruchu, za to w nocy po ścianach i chyba nawet suficie skakał :) Z przyjemnością i wieeelkim bananem na ustach oddawałam tego sierściucha właścicielowi :D Choć koty kocham chyba jednak nie dorosłam do ich charakterków! Czekolada to najlepsza trutka na caaaałym świecie!
    Największym sentymentem darzę perfumy One CK, kiedyś w liceum kompletnie na ich punkcie oszalałam, teraz tylko się zastanawiam dlaczego? Obecnie lubię zupełnie inne zapachy, ale sentyment został :)
    Zapach, który trudno oddać... hmmm... polskie owoce jak malina, truskawka lub jagoda. Chyba jeszcze nie spotkałam zapachu, który by przypominał oryginał :) Cieszę się, że odpowiedziałyście na nominację :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby była jasność, kota nie ukradłam, dobry uczynek spełniałam, bo właściciel nie miał możliwości łazić z tym potworem codziennie do weta...

      Usuń
    2. Z truskawką mam dokładnie tak samo ! Jagoda, malina - też bardzo trudno oddać, żeby nie wyszło chemicznie. Dziękujemy za nominację :)

      Usuń
    3. Z wielką przyjemnością odpowiedziałyśmy na Twoje pytania:) Dziękujemy:)

      Usuń
  24. wysyłanie kartek/listow jest fajne :D a jeszcze lepsze dostawanie :D
    fajne kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) koty to moja duma, niestety ten czarno - biały nie lubi się z tym syjamskim Dagi !

      Usuń
  25. Ja z tym zapachem miałam na razie przyjemność obcować na sucho i strasznie przypomina mi pomarańczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że zapach taki nikły, ja jednak wolę coś czuć ;d
    Moja używka nr 1 to kawa <3 ale kocham ją :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawych odpowiedzi udzieliłaś:) przyznam, że też jestem wielbicielką kocią:)

    OdpowiedzUsuń
  28. great post, have a nice weekend! :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że mamy ze sobą sporo wspólnego. Ja też kocham koty, kocham psy (mam 2+2). Perfumy i czekolada - to jest to :). Z perfum najbardziej lubię wszelkie zapachy Laury Biagiotti (e tam lubię kocham oczywiście). Lubię snookera i kryminały. Straszny misz-masz mi się tu zrobił, ale co tam :D

    OdpowiedzUsuń