Hot Couture, Givenchy



Hot Couture to perfumy niezwykłe. Most pomiędzy dzieciństwem, a wspomnieniem o nim. Ich słodycz przenosi nas na plac zabaw z przeszłości. Ale spokojnie, nie utkniemy w infantylnych klimatach.
Przenieśmy się na chwilę na podwórko przed domem. Ciepły, przyjemny dzień. Pamiętasz popularną zabawę, polegająca na skakaniu przez skakankę rozkołysaną przez dwie osoby? A w tle rymowanka: aniołek, fiołek, róża...Pamiętasz? To nawleczmy teraz na skakankę słodkie maliny, a niebu nadajmy kolor różowego syropu. Chmury aż przysiadły pod ciężarem owocowego cukru. Szklarnia z malinowymi szybami, a w niej Ty. Skaczesz, hop, hop, hop...Ale tak nie pachną te perfumy. One nie są jak dzieciństwo, lecz jak wspomnienie o nim. I tak skakanka jeszcze ze słodkich malin, ale niebo przetkane już szarym pieprzem. Piękny jest ten zapach, słodki, ale nie infantylny, elegancki, ale nie zadziera nosa. A pojawiająca się rymowanka z fiołkiem i różą, bo nie pamiętam żadnej z malinami. Ot, uroki dzieciństwa, jego słodycz pokrywa mgła zapomnienia.




Ponieważ podróżujemy dzisiaj w czasie, to może jeszcze słówko o futurystach, czyli piewcach przyszłości. Futuryści na pewno przypadliby do gustu wszystkim uczniom i studentom, im też nie w smak były szkoły i akademie. Mi z kolei nie w smak smycze  (szczególnie te myślowe), ale popatrzcie, jak na obrazie G. Balli się ta smycz rozedrgała, rozhulała, prawie czuć smak wolności. To zróbmy z niej teraz skakankę i skaczmy, hop, hop nad ograniczeniami, hop, hop, aniołek, fiołek, bomba, kto nie skacze ten trąba ;)

G. Balla, Dynamizm psa na smyczy
Fotki mojego Taty, zapraszam TUTAJ :)

64 komentarze:

  1. juz lecę zdjecia pooglądac >. a z tej firmy są moje ulubione męskie perfumy PLAY:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piękny opis zapachu perfum ;) Aż chce się je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisałaś o tych perfumach. Bardzo lubię produkty firmy Givenchy - Amarige, Organza i Ange ou Demon to moje ulubione, mimo ze dwa pierwsze zapachy mają już parę latek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie opisałaś zapach. :-) Aż zachęca do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Barwnie opisane, zaciekawiły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Umiesz zaciekawić do poznania zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam perfum tej firmy. Lubię słodkie zapachy więc może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jest duża szansa, że Ci się spodoba:)

      Usuń
  9. Ależ pięknie potrafisz zapach ubrać w słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam inne perfumy Givenchy, które wprost uwielbiam ;) Le secret :) Takie z nutką seksapilu...

    http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach może być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bym chciała próbkę wąchnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Różowe niebo nigdy nie kojarzyło mi sie z syropem... ciekawe wyobrażenie, maliny uwielbiam więc chętnie niuchnę ten zapach jak tylko będe miała okazje.

    OdpowiedzUsuń
  14. powinnaś pisać reklamy, tak pięknie opisałaś zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych perfum, ani tej marki, ale muszę wypróbować powyższy zapach, bo kusisz niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znamy tych perfum a szkoda bo lubimy słodkie zapachy :)
    Zdjęcia taty są wciągające!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. To musi być ciekawy zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam okazji ich jeszcze powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurka nie znałam twórczości Giacomo Balla, w ogóle w futuryzmie mało się orientuję, ale ten obraz mnie rozwalił na łopatki, świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny opis, ciekawa jestem tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze je gdzieś powąchać, zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapach - klasyk. :-) Dawno ich nie wąchałam swoją ścieżką...

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie opisane :)) aż mnie zaciekawiły:)

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny opis, a samych perfum nie znam:/

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze podziwiałam osoby, które potrafią pisać o zapachach :)
    Zapraszam na anelisowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna recenzja :)
    Nie znam tego zapachu ale intryguje mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aż zachciało się powąchać ;) Pamiętam ten obraz z zajęć z historii sztuki- futuryzm bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawy opis zapachu :) Tych perfum kompletnie nie znam, ale zachęciłaś mnie do powąchania ich przy najbliższej wizycie w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś to były moje ukochane perfumy - kiedyś czyli w czasach, gdy były zamknięte w buteleczce ozdobionej sylwetką pani- damy chyba. Potem przerzuciłam się na inne klimaty i... Ot niespodzianka. Mama podarowała mi je na dzien dziecka:). Widac ma podobne skojarzenia, jak Twoje...

    OdpowiedzUsuń
  30. Znam ten zapach i lubię go, a Twój opis jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe perfumy ;))


    Zapraszam na rozdanie! Do wygrania azjatycki peeling ;))

    OdpowiedzUsuń